Weekendowa schadzka we Wrocławiu zaowocowała kilkoma nowymi fotami, pierwszymi nowym aparaciorem, któregoż się dorobiłam niedawno Panasonic Lumix FZ200 więc się bawimy, ale nie ma chyba na co paczeć;] Głównie mój nieszlachetny ryj:D
Zdjęć jest mało bo zaszyliśmy się w naszym apartamencie na przeciwko kościoła i święciliśmy dni święte.
łoto łobraz nędzy i rozpaczy rodem z Afryki, lampart tygrysopodobny o rozmiarach kaszalota:D
Daleej...co my tam mamy, hmn...
nieselfie made by Nekro
Zdjęć jest mało bo zaszyliśmy się w naszym apartamencie na przeciwko kościoła i święciliśmy dni święte.
łoto łobraz nędzy i rozpaczy rodem z Afryki, lampart tygrysopodobny o rozmiarach kaszalota:D
Daleej...co my tam mamy, hmn...
nieselfie made by Nekro
![]() |
| Prawdopodobnie najlepsze ujęcie mojego ryja w historii świata! |
![]() |
| Pet próbuje być grzeczny;] |
Poza tym byliśmy na koncercie w klubie Łykend, gdzie grał szantowy zespół Sąsiedzi, fajnie ludziska grały, tylko klimatu na sali nie było żadnego, więc powiewało nudą, a grali długo.









0 komentarze:
Prześlij komentarz