czwartek, 28 kwietnia 2016

Magurka z Dorotexem!

Udało nam się wybrać z Dorotką i Nekro na Magurkę, pogoda była łaskawa. Najlepsze jest to, że Dorotka stwierdziła, że trasa będzie lajtowa, ale jak dla mnie nie była aż taka superlajtowa - brak kondychy  wyłaził na każdym kroku, ale spoko, dałam rade, a Nekro porobił jak zawsze kilka świetnych fotek.
Ciesze się, że mogłam choć trochę śniegu zaliczyć, choćby na Magurce, ale na szczęście nie było zimno. Wyprawa, choć krótka, to miła i satysfakcjonująca, a powrotna przygoda z piesem, była niczym  mission immposible!:] chciałabym więcej takich przygód, ehh:)
















0 komentarze:

Prześlij komentarz